Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Te słowa wytrąciły Maris z błogiego optymizmu. Ujrzała wysoką, jasnowłosą kobietę, czołową lotniczkę Wysp Zewnętrznych. Nasza tradycja ma głębokie uzasadnienie i nie powinniśmy z niej rezygnować, gdyż w przeciwnym razie nasze dzieci mogłyby powrócić do tych idiotycznych pojedynków w powietrzu. Musimy jednak lepiej uczyć nasze dzieci. Należy postępować tak, żeby miały większe poczucie godności, trzeba wyrabiać u nich pożądane umiejętności już wtedy, gdy są bardzo małe. Właśnie w taki sposób uczyła mnie moja matka, a ja identycznie postępuję z synem. Być może jakiś sprawdzian jest niezbędny podoba mi się twój pomysł z rzucaniem wyzwania. Wykrzywiła usta w ironicznym grymasie. Przyznaję, że wcale mi nie pilno do dnia, w którym będę musiała przekazać skrzydła Yardowi. Sądzę, że kiedy nadejdzie owa chwila, oboje będziemy zbyt młodzi. Natomiast fakt, że będzie musiał ze mną rywalizować, udowodnić, iż jest równie dobrym ba, lepszym lotnikiem niż ja tak, to jest wspaniały pomysł. Inni lotnicy kiwali głowami na znak, że się z nią zgadzają. Ależ tak, oczywiście, dlaczego nie przyszło im do głowy, jakim dobrym pomysłem byłaby rywalizacja? Wszyscy wiedzieli, że osiągnięcie pełnoletności stanowi dość arbitralne kryterium; niektórzy ze świeżo upieczonych lotników byli jeszcze dziećmi, podczas gdy inni wydawali się w pełni dorośli. Tak, niech najpierw młodzi pokażą, co potrafią. Uczestnicy zebrania nie mieli w tej kwestii żadnych wątpliwości. Ale ta akademia ciągnęła łagodnie kobieta z Wysp Zewnętrznych nie jest konieczna. W naszym gronie rodzi się wystarczająco wielu nowych lotników.

(Reklama: )