Reszta nie protestuje, a tylko nieliczni naprawdę chcą latać. Dla wielu ludzi to jedynie przelotny kaprys, a w najlepszym przypadku zbyt przerażający pomysł, by móc go brać pod uwagę. Dlaczego mielibyśmy rozbudzać bezsensowne mrzonki? Oni nie są lotnikami i nigdy nie mieli nimi być, lecz mogą cieszyć się życiem, wykonując jakąś inną... Maris słuchała go z niedowierzaniem i narastającym gniewem; kołtuńska obłuda tego mężczyzny doprowadzała ją do furii. Z przerażeniem uświadomiła sobie, że pozostali lotnicy, nawet ci młodsi, z zadowoleniem kiwają głowami, przytakując jego słowom. Tak, byli lepsi, ponieważ przyszli na świat w rodzinach lotników, tak, należeli do wyższej kasty i nie życzyli sobie obcowania z gminem, tak, tak. Nagle to, że w przeszłości sama nieraz myślała z pogardą o lądowcach, przestało mieć znaczenie. Teraz myślała jedynie o swoim ojcu, o swoim naturalnym ojcu, nieżyjącym rybaku, którego prawie nie pamiętała.

(Reklama: )
