Teksty na każdy temat (Reklama: Panele ,Expekt )

Powracały do niej, zdawałoby się utracone na zawsze, wspomnienia przede wszystkim wrażenia zmysłowe: sztywna odzież, która zalatywała solą i rybą; ciepło rąk, szorstkich, ale delikatnych, gładzących włosy dziewczynki i ocierających jej łzy, gdy płakała po kolejnej awanturze wywołanej przez matkę; i jeszcze niski głos ojca, kiedy opowiadał o tym, co mu się przydarzyło w ciągu dnia: jak ptaki uciekały przed nagłym sztormem, jak księżycowe ryby wyskakiwały ku ciemniejącemu niebu, a smagana wiatrem łódka opierała się falom. Ojciec był spostrzegawczy i odważny; codziennie wypływał na ocean kruchą łódeczką i Maris wiedziała, że nie ustępował nikomu w całej Przystani Wiatrów. Ach, wy snoby powiedziała ostrym tonem, nie dbając już o to, że zaprzepaszcza swoje szansę. Wszyscy nimi jesteście. Wyobrażacie sobie, iż jesteście lepsi tylko dlatego, że przyszliście na świat w rodzinach lotników, i nie uczyniwszy nic dobrego, odziedziczyliście skrzydła. Myślicie, że odziedziczyliście także zdolności rodziców? A co powiecie o pozostałej części waszego dziedzictwa? A może wszyscy wywodzicie się z rodzin, w których oboje rodziców było lotnikami?

(Reklama: )